Stępień
Linki   Galeria
Tłumacz srony
Nawigacja
Wiadomości
Galeria
Rodzinna filmoteka
Redakcja
Na zawsze
o MNIE
Nasza familia
Albumy
Nazwisko-Nazwy
Nienadówka
Monte Negro 2011
Kronika Filmowa
Lato 2010
Wenecja-miasto na wodzie
Bajkowa Kraina
Podkarpacie 2010
Podkarpacie 2009
Leptokaria 2009
Na kole
NKS
Losowa fotka/album
Galeria Moniki
ONI ODESZLI....
Nysa - wypadek
Fikcje i Fakty
Ankieta
Twoje nazwisko

Stępień

Lichota

Inne

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 53
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: RobertCak
Witamy
Jesteś naszym gościem, proszę uszanuj naszą prywatność.
Wiosna trwa
Stepniowie
Miłe i przyjemne spotkania z wnuczką Elizką, czy też z braćmi, wiosna na działce praca, praca i zabawa. Nie zapominamy o kondycji, wycieczki rowerowe sprawiają nam ogromna frajdę. Powoli jednak nadchodzi chwila wyczekiwana z zaciekawieniem i małą obawą. Znaleźliśmy ciekawa ofertę sprzedaży domu na Podkarpaciu. Jesteśmy podekscytowani, tylko Elizka smutnieje mi tak bardzo, trudno jej zrozumieć dlaczego dziadek z babcią chcą zamieszkać tak daleko.... Na oględziny jedzie z nami syn Mateusz. Podoba nam zielony domek domek pod lasem. To nic że ogromne dęby tuż za płotem mogą przerazić ogromem żołędzi i liści na jesień. Po małych perturbacjach, zapadła decyzja, umowa wstępna podpisana. Na Podkarpaciu piękna pogoda, Mateusz wraca na Śląsk my zostajemy w Nienadówce. Cóż to chyba ostatni raz zabieram się za robotę na podwórku. Zdjęcia
Spotkanie klasowe
Stepniowie
To już po raz trzeci spotkaliśmy się na klasowym spotkaniu, my urodzeni w roku 1964, piękne panie i postawni panowie. Wspaniała atmosfera, rozmowy i zabawa przy muzyce sprawia, że z pewnością większa część z nas stawi się znów tu za rok. Żałują chyba tylko Ci nieliczni, którzy z jakichś powodów byli nieobecni. Cóż do następnego razu koleżanki i koledzy. Zdjęcia
W poszukiwaniu chałupy
Stepniowie
Od początku roku trwa wertowanie ogłoszeń w internecie, szukamy domu na Podkarpaciu. Konkretnej lokalizacji nie mamy, końcem kwietnia oglądamy kilka domów w południowej części województwa, niestety nie wypał, a to stan nieruchomości nie odpowiedni lub stan kieszeni nie wystarczający. Cóż, ostatecznie kilka dni u rodzinki w Błażowej w miłej choć czasem gorącej atmosferze. Poszukiwania i tu nie dały rezultatów.


Nowy rok - nowe wyzwania
Stepniowie
I nadszedł rok 2016, który Jak się okazało zmienił mój świat z miejskiego na wiejski. Nie nie jestem prorokiem, po prostu nadganiam czas i relację z całego roku 2016 pisze w grudniu. Styczeń miły i spokojny, Eliza zagrała swoja poważną choć krótka rolę w szkolnych jasełkach, dziadek wykombinował na przedstawienie kosę. Na samo widowisko wybraliśmy się z babcią. Babcia Agata towarzyszyła nam również na świeżym powietrzu. Ech te wypady na łyżwy, brakuje mi ich tak bardzo.
Grudzień - święta 2015
Stepniowie

Święta.... święta. Tradycyjnie i bez większych wzruszeń, po prostu spotkanie jak co roku, choć jakby z roku na rok spokojniejsze. Czas zamknąć ten rok i wracać do niego tylko we wspomnieniach. Grudzień to również kilka milutkich chwil z moją najukochańszą wnuczką. Mieć całe lodowisko tylko dla siebie nie zdarza się często. Zdjęcia
30 lat minęło
Stepniowie
Jesień, tak w naturze jak i w życiu. 23 listopada 30 lat temu zawarliśmy związek małżeński i bez większych wstrząsów dotrwaliśmy do dziś. Co pa za tym o czym warto jeszcze napisać. Piękna pogoda w pażdzierniku i pierwszej połowy listopada, pozwoliły spokojnie kończyć sezon działkowego życia. Po raz pierwszy od wielu lat nie pojechałem 1 listopada do Nienadówki, tym razem zdecydowałem jechać z żoną do Bielic na groby jej bliskich. Do przyjemniejszych chwil mogę na pewno zaliczyć wypad do aquaparku z żoną i wnuczką. Wiek już nie pozwala na każde szaleństwo zabraliśmy koleżankę Elizy, razem bawiły się wyśmienicie, pozwalając nam starszym wygrzewać kości w najprzyjemniejszym miejscu, tj., jacuzzi. Polecam zdjęcia
Wrześniowe wypady
Stepniowie
Wrześniowa pogoda ciągle dopisuje czynnemu leniuchowaniu. Dałem się namówić wraz z małżonką na dwa ciekawe wypady i o ile pierwszy, wypad na rybki jakoś nie potrafił wzbudzić we mnie żyłki do wędkarstwa, to za złowione karpie chętnie zapłaciłem, tym samym oddając je na swoją pastwę. Przyrządzone przez małżonkę smakowały jak najbardziej. Drugi wypad dość licznej ekipy to wyjazd do "Warowni pszczyńskich rycerzy" a przy okazji do Pokazowej Zagrody Żubrów w Pszczynie. Polecam zwłaszcza "Warownię.." świetna restauracja, pyszne i nie drogie w sumie dania. Prócz tego zajęcia dla dzieci, pokazy dla dorosłych. Jedynym mankamentem to potrzeba rezerwacji na weekend. Polecam jak najbardziej taki rodzinny wypad. Dla zachęty proponuję obejrzeć zdjęcia i filmy, które w wielkim skrócie pokazują te miejsca.
Lato trwa
Stepniowie
Lato trwa, a pogoda dopisuje, nic lepszego jak czas wolny spędzać na wolnym powietrzu. Jak zwykle rowerek i leśne ścieżki, działeczka gdzie i zjeść i wypić można coś dobrego. Ba, zdarzyło się meczyk reprezentacji Polski z Gruzją obejrzeć. Miłą dla mnie niespodzianką było zjawienie się wszystkich dzieci z osobami towarzyszącymi, w jednym miejscu i w jednym czasie. Cóż, każdy musi kiedyś dorosnąć. Zdarzyły się nam i wypady w obce strony. Wesele Marcina Wójcika i Ani, teraz też już Wójcik, które miało miejsce nad jeziorem pławniowickim było doskonałą okazją do spędzenia tam weekendu. W sierpniu zmieniłem klimat na bardziej wschodni, tygodniowy wypad do Nienadówki, zimne piwko na dziadowej ziemi zawsze smakuje, trasy rowerowe po tamtejszych lasach zupełnie inne i pełne niespodzianek. Celem jednak było długo oczekiwane drugie spotkanie klasowe. Milo było znów spotkać ludzi z którymi tak dawno, łączyło mnie tak wiele.
Chorwacja 2015
Stepniowie
Ze względu na pracę żony i nie zawsze zaplanowanego urlopu trzeba również i wakacyjne wyjazdy organizować nie raz w ostatniej chwili. Tak było i w tym roku, wybór padł na Chorwację, a w zasadzie na jedną z jej licznych wysp, wyspę Hvar. Cisza, spokój i brak tłumów, a piękne, jedna z kilku zatok, praktycznie cała dla Nas. Być może termin też się temu przysłużył, ostatni tydzień przed wakacjami. Jedynym minus pobytu to to, że chcąc gdziekolwiek ruszyć na zwiedzanie po za wyspą, to dwie godziny spędzane na promie w jedną stronę, no i jakby troszkę drożej niż na stałym lądzie. Warto jednak wyruszyć, a takie miejsca jak ruiny pałacu Dioklecjana w Splicie, wodospady w Parku Narodowym Krka, czy nawet wizyta w chorwackim gospodarstwie gdzie rakija lała się strumieniem i można było zrobić zakupy ich wyrobów, na pewno zapadną w naszej pamięci na długo. Z reszta zawsze można sięgnąć po zdjęcia czy film dla przypomnienia jakby co.. Towarzyszyła nam jak zwykle wnuczka Eliza, myślę, że nie żałuje że zrezygnowała ze szkolnej wycieczki, by spędzić z Nami troszkę czasu.
Komunia Elizy
Stepniowie
Latka lecą wnuczka rośnie, w tym roku w maju I komunia. Uroczystość na którą na pewno czekała nie tylko Ona. Uroczystości w gliwickim kościele i małe przyjęcie. Troszkę radości z otrzymanych prezentów, no i ulga, już nie trzeba się przygotowywać aż tak bardzo na lekcję religii.

Ten dzień jednak na który czekała i miał być wielką radością zaczął się wielkim smutkiem, bo przebudziwszy się rano, Eliza z wielką przykrością zobaczyła, że druga z jej ulubionych świnek odeszła w zaświaty. Cóż, znów dziadek po zakończeniu świętowania musiał zabawić się w grabarza. Świnka spoczęła obok swojego towarzysza pod wielkim kamieniem, a jakże na działce.
Rancho u "Bola"
Stepniowie
Mała rewizyta na u brata Bolka. Ma chłopak fantazję co do wyglądu swojego "Rancha" Dziś baluje piękniejsza połowa naszego grona, my trzej przystojni "caballeros" znudzeni zastanawiamy się co zrobić żeby się zabawić. Pomysły i wygłupy były zawsze mocną stroną tej ekipy i choć upłynęło od nienadowskich szczenięcych lat sporo czasu, nie trzeba było długo namawiać do ubawu. I to w dodatku tak bez alkoholu. Ten "obcy" pewno podejrzanie troszkę się przyglądał, ale chyba ma również tak samo pod sufitem, bo nie odbiegał poziomem za bardzo.
Strona 1 z 19 1 2 3 4 > >>

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie